Windows 95

Skrajna teoria i praktyka solipsystyczna, która swą nazwę wzięła od popularnego pod koniec XX wieku systemu operacyjnego. Jej wyznawcy, obserwując narodziny człowieka, doszli do przekonania, że cała teoria ewolucji wywodząca się od Darwina jest jednym wielkim bałamuctwem, bo niemowlę jest istotą zbyt słabą, aby mogło przetrwać na Ziemi dłużej niż kilka minut bez pomocy nowoczesnych środków podtrzymywania życia, takich jak inkubatory, tomografy komputerowe, papierosy czy Barszcz Sosnowskiego. Innymi słowy twierdzą oni, że nigdy nie było średniowiecza i starożytności, a cały dorobek cywilizacyjny istniał od zawsze, ze szczególnym uwzględnieniem windy i Windows 95. Najlapidarniej rzecz ujął Sid Meier (autor słynnego programu samodzielnie pracującego nad teorią i praktyką Windows 95): Cywilizacja nigdy nie rezygnuje ze swoich wynalazków. Dzięki tej kwestii stał się on niekwestionowanym liderem wyznawców Windowsa i już za życia zapewnił sobie szybkie i bezbolesne zmartwychwstanie. Jego pozycji nie zagroził nawet niejaki F. Fukuyama, który w Internecie rozprowadzał plotki o końcu historii. Z punktu widzenia teorii Windows 95 poglądy Fukuyamy są żałosnym kunktatorstwem obliczonym na szybki rozgłos: historia bowiem, jak mawiał Sid Meier, nie istniała, nie istnieje i nie będzie istnieć.

Porównaj: Windows 98, Windows XP.