Wyciąg z żywicy rosnącego na Wyspach Kanaryjskich drzewa smoczego zmieszany ze zmielonymi orzechami pistacjowymi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX stulecia służył do leczenia kataru mózgu. Lekarstwo to wprowadzano do głowy w niewielkich, metalowych pigułkach za pomocą samorepetującego się aparatu w kształcie odwróconej o 90 stopni litery "L" - jedyny zachowany egzemplarz tego urządzenia, zwanego wówczas od orzechów pistacjowych pistoletem, możemy podziwiać w Muzeum Etnograficznym w Medyce. Jednak po tak zwanej aferze Kurta Kobalta (tenora jazzowego, który po przedawkowaniu preparatu stał się hip-hop barytonem i popełnił samobójstwo), zaczęto stosować syntetyczne krople do mózgu, które do dziś sprzedaje się w aptekach razem z dużo bardziej poręcznym od pistoletu trepanem.